W wolnej chwili przeglądając aukcje allegro w poszukiwaniu SEO nowości natknałem się na taką oto aukcję:
http://allegro.pl/item262402979_zbrojownia_pozycjonera_bazy_sql_skrypty_wiki_dmoz.html
(poniżej screen bo pewnie niedługo aukcja przejdzie do archiwum)

No to czytam jakże ciekawą ofertę:

Na początku widzę zdanie skopiowane z tego bloga:) No ale w końcu to nie powód, żeby od razu wpadać w panikę, raczej się cieszyć, że ktoś uznał to za w miarę porządne.

1. skrypty katalogów DMOZ bardzo lubiane przez google (no tak - szczególnie podoba mi się, że są bardzo lubiane)
2. kolejno pod młotek pójdzie wszystkim znana encyklopedia “wikipedia”. Jeden plik który załatwi za nas wszystko.

Zaraz zaraz, już chyba gdzieś to zdanie słyszałem…Ależ gdzie to mogło być, no dobra Google pomoże
Wklepuje fraze /pod młotek pójdzie wszystkim znana encyklopedia “wikipedia”/ i jakże ku mojemu zdziwieniu widzę własny post na własnym blogu:):)

3. Dodatkowo do bazy dorzucam skrypt który pozwoli zaladowac tak duze bazy do hostingodawcy.
Nie może to być chyba BigDump opisywany również na tym blogu?

4. Nie będę już wspominał o qlwebach i innych bazach również dostępnych za free na blogu.

Na koniec święte zdanie z aukcji:
“UWAGA SAMA WILEKOŚĆ BAZ DANYCH GWARANTUJE WYSOKI SITE
No comment.

Czy na prawdę na wszystkim trzeba zarobić? Nic nie można dać od siebie za darmo? Czy chociaż nie można uszanować czyjejś pracy i nie skopiować treści, co więcej żądać pieniędzy za coś takiego?