Nie ma…
Koleżanka poprosiła swoją dwuletnią siostrzenicę o przyniesienie kremu z łazienki. Mała wraca i mówi:
-nie ma.
-Julciu jak to nie ma? Dobrze sprawdziłas?
-nie ma i chuj!
Ciężko było się powstrzymać od śmiechu…
Znalezione na: autentyki.pl
6 Comments
Post a comment
Trudno powiedzieć czy rzeczywiście jest to powód do śmiechu…
Na wszystko co znajduje sie na blogu patrzymy z przymruzneniem oka
To jest tak zwany urban story
Prawdziwe urban story.
O chyba ktoś stawia zaplecze na twoim feedzie.
juz nie stawia i nie bedzie stawial