Po co mi zaplecze?
Świeżo po powrocie z radomskiego barcamp, dostałem natchnienia do napisania notki na blogu dotyczącej sensu utrzymywania i budowania zaplecza w dobie obecnych cen rynkowych kształtowanych przez dużą podaż punktów w systemach rotacyjnych (z naciskiem na GotLink).
Pomijając fakt opłacalności budowania tematycznego, wartościowego zaplecza tematycznego wspomagającego linkowanie stron klientów, budowanie zaplecza nisko-jakościowego mija się aktualnie z celem. Przyjrzyjmy się najpierw wydatkom, które ponosimy na budowanie zaplecza slim (tak będę go dalej nazywał):
- domeny, koszt 15zł rejestracja, 25zł przedłużenie
- serwery, każdy min. 40-50zł rocznie (skrypty takiego zaplecza są mocno zasobożerne, dlatego też takich serwerów dla rozbudowanego zaplecza potrzeba minimum kilka/naście)
- skrypty (lub koszt alternatywny, czyli pisanie własnych)
- czas poświęcony na: linkowanie, instalowanie SWL, pilnowanie serwerów, przedłużenia domen itd.
- wysokie ryzyko zbanowania zaplecza